<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="ycie jest walk">
<author_1=> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="4">
<date=1952-04-03>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Szkoa  katedralna, jedyna tania szkoa w Lublinie dla dzieci robotnikw, ubogich rzemielnikw i dzierawcw, bya wcinita midzy masyw katedry, a wysok wie ze zotym kogutem. Tego
listopadowego dnia 1905 r. klasy zapeniy si wyjtkowo wczenie. Najstarsi chopcy z czwartego oddziau wygldali jak podminowani. Co chwil zamieniali porozumiewawcze spojrzenia z Bierutem. Bolek by skupiony i powany. Nie darmo w ostatnich dniach jego starszy brat Andrzej znosi do domu coraz wicej SDKPiL-owskich ulotek, piewniki pieni rewolucyjnych, wci odbyway si zebrania, w suterenie Bierutw na Bonifraterskiej, cigle kto si ukrywa, kto nocowa. Bolek mocno odczuwa sens fali strajkw, ktra ogarniaa guberni lubelsk, fabryki i majtki obszarnicze. Dzi wanie mia da temu dowd.
Zbliaa si godzina dziesita. Do klasy wszed nauczyciel Zako, ciasno opity w carski mundur. Rozpoczyna lekcj. Wywouje Bieruta. Bolek bywa bardzo czsto pytany jako pierwszy, poniewa nalea do starannie przygotowanych uczniw. Ale tym razem Bolek milczy. Zako bierze do rki dbow lini, ktra mu zazwyczaj suy do wbijania wiedzy w gowy opornych uczniw. Podchodzi bliej, powtarza pytanie. Bolek nic nie mwi. 
Bolek czuje wbity w siebie wzrok wszystkich kolegw. Cieszy si wrd nich duym powaaniem. Nie naley bynajmniej do tych faszywie ambitnych chopcw, ktrzy przemoc narzucaj swj autorytet otoczeniu. Autorytet tego modego chopca wynika w naturalny sposb z jego charakteru i postpowania. Bolek nie wagaruje, nie zapomina zeszytw, sumiennie odrabia lekcje, duo czyta, a zarazem jest uczynny, koleeski i skory do pomocy. Nie dziw, e wszyscy go lubi. I teraz te wiadomo, e co zrobi Bierut, to zrobi za nim caa klasa.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 

